Blog Archive

Kategoria

Najnowsze wpisy

Posted by      03/08/2019 10:09:13    0 Comments
Azjatycka pielęgnacja krok po kroku

Idziesz na swoje wymarzone spotkanie, może nawet randkę… Czekałaś na nie od dawna! Od tygodnia zastanawiasz się, co na siebie włożysz. Szafa ugina się od ubrań, ale biegasz po sklepach i szukasz czegoś nowego. Wszystko wydaje się być gotowe i nagle na dzień przed… twoja twarz odmawia współpracy. Pojawia się wielki pryszcz albo zaczerwienienia, które za wszelką cenę próbujesz zatuszować podkładem i super kryjącym korektorem. Znasz to? Która z nas nie była w podobnej sytuacji, patrząc w lustro z rozczarowaniem i smutkiem…?

 

Jak poradzić sobie z problematyczną cerą?

 

Nasze cery potrafią być dość kapryśne. Oczywiście zwracamy na to uwagę w momentach dla nas istotnych, kiedy chciałybyśmy wyglądać świeżo i promiennie. Albo nadmiar wydzielanego sebum, które powoduje nienaturalne „świecie się” twarzy, albo zupełnie odwrotnie – suche skórki, psujące nawet najbardziej dopracowany makijaż. Czy można temu zapobiec? Kiedyś wydawało mi się to niemożliwe aż poznałam LeeYoo, sympatyczną Koreankę, która zdecydowała się zamieszkać  w Polsce. Od razu zwróciłam uwagę na jej idealną cerę – bez wyprysków, bez powiększonych porów, bez zasinień pod oczami. Tak zaczęła się moja przygoda z azjatycką pielęgnacją i poznawaniem tamtejszych kosmetyków. Abyście i wy mogły cieszyć się zadbaną skórą twarzy i nie przeżywać rozczarowań przed lustrem, przybliżę Wam, o co chodzi z rytuałem 10 kroków w pielęgnacji.

Koreańska pielęgnacja w 10 krokach

Będę szczera, bo czuję, że macie podobne obawy… Byłam zniechęcona myślą wykonywania 10 kroków. Zastanawiałam się, ile kosmetyków będę potrzebowała? Jak wiele czasu mi to zajmie? Okazało się, że nie jest to jednak takie trudne i czasochłonne, bo jak się zaraz same przekonacie, część zabiegów pielęgnacyjnych już znacie – trzeba je tylko uzupełnić. A część z nich (jak maseczka czy peeling) wykonuje się z mniejszą częstotliwością. Zaczynamy!

 

Krok 1 – Demakijaż z olejkiem

 

Zaczynamy od pozbycia się makijażu i innych, często niewidocznych dla nas, zanieczyszczeń i sebum. Aby zrobić to skutecznie wybierz olejek do demakijażu. Nie musisz się obwiać, że Twoja skóra zacznie się po nim „świecić”. Będzie za to odpowiednio przygotowana do dalszego oczyszczenia. Pozwól sobie na relaks. Kiedy masz olejek na twarzy, zrób delikatny masaż kolistymi ruchami (masaż pobudza krążenie i zawsze wypływa pozytywnie na skórę).

 

Krok 2 – Oczyszczenie, czyli myjemy

 

Demakijaż i oczyszczanie są ze sobą w azjatyckiej pielęgnacji ściśle powiązane. Te dwuetapowe usuwanie wszystkiego, co zanieczyszcza naszą skórę i nie pozwala jej oddychać, daje rewelacyjne rezultaty! Wybierz swój ulubiony kosmetyk do mycia na bazie wody – żel, pianka, mydełko i po prostu okrężnymi ruchami umyj twarz, a na koniec spłucz letnią wodą. Jeśli obawiałaś się pierwszego kroku i użycia olejku, to teraz wiesz, w czym tkwi sekret. Produkt na bazie wody usunie także tłustą powłokę.

Jeśli o mnie chodzi, to ten element pielęgnacji i odprężenia rozbudowałam. :D Do oczyszczenia twarzy używam Puffi (sonicznej szczoteczki do mycia twarzy), bo dzięki temu skóra jest czysta, a delikatne wibracje pobudzają krążenie. Pianka, którą Wam polecam to Egg Cleansing Foam (Holika Holika) – jest delikatna, a design w kształcie jajka zaskakuje wszystkie moje znajome! 

Holika Holika Egg

 

Krok 3 – Peeling

 

Peeling to niezbędny element w dążeniu do zdrowej skóry. Dzięki niemu pozbywamy się martwych komórek, oczyszczamy pory, wygładzamy cerę, a dodatkowo przygotowujemy twarz tak, aby pozostałe kosmetyki lepiej się wchłaniały. Ten krok wykonuj rozsądnie i nie przesadź – wystarczy raz-dwa w tygodniu. Jeśli masz skórę wrażliwą wybierz peeling enzymatyczny.

 

Krok 4 – Tonik

 

To jeden z moich ulubionych kroków! Trwa kilka sekund, a od razu czujesz odświeżenie i skóra wydaje się gładsza. Ale stosowanie toniku daje więcej cudownych efektów. Przede wszystkim przywraca odpowiednie pH. Tutaj jednak różnimy się od naszych azjatyckich sąsiadek. One wybierają te toniki, które nawilżą i ożywią cerę. My kochamy te, które ściągają pory i zmniejszają ich widoczność. Biorąc pod uwagę, jak wyglądała moja twarz, a jak LeeYoo – przerzuciłam się na te o działaniu nawilżającym. ;)

 

Krok 5 – Esencja – nowość dla nas

 

Esencja? Jaka esencja? Zupełnie nie wiedziałam, o co chodzi, gdy dowiedziałam się, że to jeden z najistotniejszych kosmetyków w azjatyckiej pielęgnacji. To produkt o silnie skondensowanym składzie, zawierający wiele wartościowych składników, które nawilżają i odżywiają skórę. Konsystencja esencji jest czymś pomiędzy tonikiem a serum, a aplikacja jej jest banalnie prosta – wystarczy wklepać w twarz dłońmi.

 

Krok 6 – Serum

 

Jeśli Twoja cera nie jest problematyczna, to ten krok możesz spokojnie pominąć. Serum przeznaczone jest zwłaszcza dla osób, którym skóra płata figle. Działa na konkretne problemy. Ja mam skórę wybitnie suchą, więc regularnie sięgam po te, działające nawilżająco.

 

Krok 7 – Maseczka – sam relaks

 

W maseczkach się zakochałam, a zwłaszcza tych w płachcie (niżej napiszę, z których korzystam najczęściej) – to mój absolutny „must have”! Kupienie i zrobienie pierwszej maseczki w płachcie było suuuper! Od tego czasu kupuję je nałogowo i chyba w każdej szufladzie w moim mieszkaniu możecie znaleźć maseczkę! :D Są one bardzo różnorodne – mają odmienne składy, zapachy, wzory! Cudo! W zależności od tego, jaką ilością czasu dysponuję, nakładam je raz lub dwa razy w tygodniu. Płachtę zostawi a się na twarzy na ok. 20 minut (nie zostawiaj jej do wyschnięcia, bo wtedy możesz otrzymać efekt odwrotny od zamierzonego). Powstrzymuje ona substancje aktywne przed ulotnieniem. Po zdjęciu maseczki pozostałość preparatu możesz delikatni wklepać w skórę na twarzy i szyi. I jeszcze jedna sprawdzona rada ode mnie – w upalne dni włóż maseczkę na kilka minut do lodówki. Relaks, ukojenie, odprężenie poczujesz ze zdwojoną mocą. ;)

Holika Holika Magic Mask

                Najczęściej wybieram maseczki marki Holika Holika, a moje ulubione (chociaż wybór nie był łatwy) to: Baby Pet Magic Mask Sheet Cat o działaniu odświeżającym, Pure Essence Mask Sheet Green Tea, bo jest idealna dla mojej suchej skóry i uwielbiam zapach zielonej herbaty i Pure Essence Mask Sheet Pearl, która regeneruje i wzmacnia.

 

Krok 8 – Krem pod oczy

 

Co szybko zdradza nasz wiek? Zmarszczki… Zwłaszcza te, które pojawiają się wokół oczu, dlatego tak ważne w koreańskiej pielęgnacji jest dbanie o delikatną skórę wokół oczu. Znajdź odpowiedni krem dla siebie i zapobiegaj pojawianiu się zmarszczek. Tylko wklepuj go delikatnie opuszkami palców i nie próbuj rozcierać, bo wtedy rozciągasz skórę… a to nie jest dla niej dobre.

 

Krok 9 – Nawilżenie

 

Wspominałam Wam już, że mam suchą cerę, więc do niedawna kremu nawilżającego używałam nałogowo – rano, wieczorem, przed makijażem, po makijażu. Teraz krem nawilżającym nakładam na noc, a moja skóra wygląda znacznie lepiej (to związane jest z krokiem dziesiątym, ale o tym za moment). Wam też polecam, aby po prostu wybrać taki krem lub żel, który odpowiada potrzebom skóry, a raz na jakiś czas zastąpić go nawilżającą maseczką całonocną.

 

Krok 10 – Ochrona przed promieniami UV

 

Dotarliśmy do kroku ostatniego. To chyba główny sekret azjatyckiej pielęgnacji. My Polki kochamy słońce, kochamy opaleniznę – ale często miłość ta bywa nieodwzajemniona…  bo jesteśmy nierozsądne. Promieniowanie UV powoduje, że nasza skóra szybciej się starzeje, powstają na niej uszkodzenia i przebarwienie, traci swoją jędrność. Zapominamy też, że zbyt intensywne opalanie może przyczynić się do postania nowotworu. Koreanki i Japonki wybierają kremy z wysokim filtrem UV niezależnie od pory roku, a my powinnyśmy iść za ich przykładem. Odpowiednia ochrona przeciwsłoneczna nie tylko zapewni nam piękny wygląd, ale przede wszystkim zdrowie!

Zauważyłyście, że lubię produkty od marki Holika Holika? Polecam Wam tylko te wypróbowane, a od kilkunastu dni testuję Aloe Waterproof krem przeciwsłoneczny z ochroną SPF50. Dla mnie bomba, bo szybko się wchłania, ma ładny zapach, a skóra po nim jest miękka, ale nie tłusta.

Holika Holika aloe waterproof krem przeciwsłoneczny

 

Nic trudnego, prawda? Azjatycka pielęgnacja w 10 krokach nie jest niczym skomplikowanym. Najważniejsze to zachować regularność i przestawić swoje myślenie. Niech to nie będzie dla Ciebie obowiązek – niech to będzie Twoja chwila przyjemności! Jeszcze istotna uwaga dla wszystkich niecierpliwych – trzeba poczekać, dać skórze czas na regenerację. Efekty nie pojawią się z dnia na dzień. Ale naprawdę lepiej jest zapobiegać i cieszyć się piękną cerą niż martwić się, jak zamaskować niechcianego towarzysza na twarzy.

Share This Post :